Organizator   Bilety         Strona główna Kontakt

Podaj swój adres e-mail:



   Krynica to słynny dziewiętnastowieczny kurort, położony na południu Polski, w pobliżu Nowego Sącza, na pograniczu Beskidu Sądeckiego i Beskidu Niskiego, na wysokości 500-750 m. Nazwana „perłą polskich uzdrowisk” słynie nie tylko z atrakcyjnych i poszukiwanych źródeł i borowiny, ale także z dość łagodnego i sprzyjającego kuracjuszom klimatu oraz niepowtarzalnej atmosfery i oryginalnej architektury.
    Obok wspaniałych kurortowych budowli, zaprojektowanych przez wybitnych i pełnych fantazji XIX-wiecznych architektów, podziwiać można liczne i dobrze zachowane drewniane domy i pensjonaty otulone kwiatami i zielenią ogrodów, skwerów i parków. Ludzie rozmiłowani w historii i tradycji, spacerując krętymi malowniczymi uliczkami, co chwila zatrzymują się i mówią z duma: Tutaj mieszkał i pisał swoje powieści Józef Ignacy Kraszewski, tutaj spędzała letnie miesiące Helena Modrzejewska, a tam Gabriela Zapolska. Tu stał XIX-wieczny modrzewiowy teatr, w którym w czasie letniej kanikuły występowały zespoły lwowskie, krakowskie, warszawskie oraz największe gwiazdy rodzimych i zagranicznych scen dramatycznych, operowych i operetkowych. W tym pięknym budynku mieszkał marszałek Józef Piłsudski, a tuż obok Juliusz Osterwa z Hanką Ordonówną. A tutaj wznosi się dom Jana Kiepury, jedna z najbardziej luksusowych budowli, jakie w owym czasie można było podziwiać w Europie. Nazwał go PATRIA. OJCZYZNA.
    „Patria” była jedynym polskim domem Jana Kiepury. Pędził wiec do Krynicy z najodleglejszych zakątków świata, aby choć kilka dni czy tygodni spędzić w swoim domu w granie najbliższej rodziny. W ślad za Kiepurą do „Patrii” przyjeżdżali wielcy i najwięksi: królewska para holenderska, słynni artyści, arystokraci krwi i pieniądza.   
Przed „Patrią” od świtu gromadziły się tłumy entuzjastów wielkiego tenora, z nadzieją że ukaże się na balkonie i zaśpiewa. Wołano „Jasiu śpiewaj, Jasiu śpiewaj”. I co jakiś czas Jasio, legendarny „Chłopiec z Sosnowca”, ozdoba pierwszych scen operowych świata, słynny gwiazdor ekranu, pojawiał się na balkonie i śpiewał modne wtedy przeboje: Brunetki, blondynki, Ninon, Signorinę i jeszcze inne piosenki rozsławione dzięki jego filmom.
    Podobnie było na Deptaku. W stronę Mistrza biegły tysiące ludzi z wyciągniętymi rękami. A potem stawiano Kiepurę na dachu samochodu i zaczynała się rewia przebojów - hojny dar dla rzeszy wielbicieli jego niezwykłego głosu, barwnej i zadziornej osobowości, urody i legendy jaka go otaczała już za życia.
    W połowie sierpnia, jak co roku, Krynica znów wypełni się muzykalną publicznością przybyłą z różnych zakątków świata. Na Deptaku, w Pijalni Głównej, w sali teatralnej oraz w pięknej sali balowej Starego Domu Zdrojowego przez dwa tygodnie uczestniczyć będziemy w wielkim świecie muzycznym, z udziałem plejady wspaniałych śpiewaków, muzyków, tancerzy, aktorów i gwiazd estrady.
    Już niebawem, za sprawą Europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury, Krynica stanie się najbardziej rozśpiewanym miastem w Polsce. Miastem z Janem Kiepurą w herbie.

Bogusław Kaczyński


MOWA LAUDACYJNA BOGUSŁAWA KACZYŃSKIEGO
PODCZAS ODSŁONIĘCIA POMNIKA JANA KIEPURY

KRYNICA-ZDRÓJ 17 LIPCA 2004 ROKU




Dziękuję Panu burmistrzowi Emilowi Bodzionemu za zaproszenie na tę wzruszającą uroczystość i propozycję wygłoszenia mowy laudacyjnej.
Na najważniejszym pomniku Jana Kiepury, wzniesionym na jego życzenie na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, w Alei Zasłużonych, wyryta jest piękna i wiele mówiąca fraza: "Po człowieku nie pozostaje nic, oprócz dobra, które uczynił innym". Jan Kiepura przez całe swoje życie czynił dobro innym. Ktoś mógłby zapytać, co wielkiego, co niezwykłego, co heroicznego uczynił w swoim życiu Jan Kiepura? On otwierał ludzkie dusze i serca na piękno. Był symbolem pięknych polskich lat dwudziestych, lat trzydziestych. Był radością, blaskiem, uśmiechem tych niezwykłych w dziejach naszego narodu lat, czasu budowania niepodległego państwa, po przeszło stu latach niewoli. Jan Kiepura porywał radością, temperamentem i uśmiechem. Każdemu z nas potrzeba przecież w życiu radości. Przeżywamy różne chwile, także takie, które zniechęcają do życia. A on udowadniał swoim istnieniem, swoją sztuką, swoim głosem, i swoim uśmiechem, że warto żyć. Mimo wszystko, i często wbrew wszystkiemu. Tłumy gromadziły się na jego występach. Jeszcze większe tłumy czekały przed budynkami teatrów i sal filharmonicznych, aż Kiepura zakończy przedstawienie i wyjdzie na plac czy na ulicę. Stawiano go na dachu samochodu, a on na prośbę tłumów śpiewał najpopularniejsze melodie i modne wtedy piosenki, które potem nuciła ulica na całym globie ziemskim.

Jan Kiepura przechodzi do historii jako jeden z największych śpiewaków operowych i gwiazdorów filmowych XX stulecia. Przechodzi także do historii jako wielki Polak i wielki patriota. To on uczestniczył w niezliczonej ilości akcji charytatywnych, z których dochód przeznaczano na wspaniałe, jakże wzniosłe cele. Słynne koncerty Jana Kiepury w obecności dziesiątków tysięcy widzów i zbiórka pieniędzy na budowę gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie, na Pomoc Zimową, na Pomoc Powodzianom, czy wreszcie jakże szlachetna akcja przed wybuchem II wojny światowej, zbiórka pieniędzy na Fundusz Obrony Narodowej, na FON. Polacy ofiarnie wrzucali pieniądze do skarbonek firmowanych nazwiskiem Jana Kiepury, choć wówczas nie do końca przeczuwali jeszcze, jak straszliwa wojna wisi w powietrzu i jaka apokalipsa stanie się naszym udziałem już za chwilę, już za moment.

Ostatni koncert Jana Kiepury, ten na Fundusz Obrony Narodowej, odbył się 15 sierpnia, dwa tygodnie przed wybuchem wojny, na Rynku Starego Miasta w Warszawie, w obecności 40 tysięcy widzów. Można by zapytać, dlaczego tylko czterdziestu tysięcy? Bo tylko tyle osób mógł pomieścić Rynek Starego Miasta. Reszta jego wielbicieli stała wokół murów i wypełniała bliższe i dalsze ulice. Kiepura pozostał na zawsze symbolem doskonałości, był wzruszający w kreowaniu sztuki i przybliżaniu jej najszerszym rzeszom odbiorców. Niezwykle są także związki Jana Kiepury z Krynicą. Ukochał to miejsce w latach dwudziestych i postanowił zbudować tutaj wspaniały dom, na wzór najnowocześniejszych hoteli szwajcarskich i austriackich. Ten gmach nieprzypadkowo otrzymał nazwę PATRIA. Patria - to znaczy Ojczyzna! (oklaski). Patria w Krynicy była jego jedynym polskim domem, a apartament na drugim piętrze był jedynym jego polskim mieszkaniem, wypełnionym po brzegi pamiątkami zwożonymi z całego świata.

Z najodleglejszych zakątków globu pędził do Polski, do swojej Patrii, aby tutaj spędzić choć chwilę z rodzicami, przyjaciółmi, i z tymi, którzy przybywali do Krynicy, aby go spotkać, zobaczyć, porozmawiać i co najważniejsze, usłyszeć jego śpiew. Nie szczędził swego głosu, stawał w oknie Patrii i śpiewał dla tłumów stojących przed budynkiem. Śpiewał jadąc bryczką Deptakiem, śpiewał stojąc w muszli koncertowej, a tłumy wiwatowały na jego cześć, dziękując za hojność artystyczną i za to, że nie szczędził swego głosu, że zechciał się tym głosem dzielić ze wszystkimi. Do Krynicy przyjeżdżali wielcy i wspaniali, aby być w mieście, które rekomendował Mistrz Jan.

To dobrze, że dzisiaj odsłaniamy kolejny pomnik Jana Kiepury, tym razem w Krynicy. Był on przecież najlepszą wizytówką perły polskich uzdrowisk i - mimo upływu czasu - jest nią nadal. Następczyni tronu holenderskiego - przyszła królowa Juliana - wraz z małżonkiem księciem Bernardem, byli pierwszymi gośćmi Patrii. A potem przybywali tu wielcy artyści, elita towarzyska. Bo do Krynicy wypadało przyjeżdżać. Doradzam fundatorom pomnika, aby polecili wyryć na granitowym cokole słowa: KOCHAŁ KRYNICĘ I UCZYNIŁ DLA NIEJ WIELE. (oklaski)

Myślę, że ten pomnik będzie - podobnie jak w Sosnowcu - symbolem Krynicy, bo przecież dla przyjeżdżających tutaj gości, Krynica jest nie tylko pięknym, europejskim kurortem, ale także zaczarowanym miastem z Janem Kiepurą w herbie.

Mistrzu Janie, witaj gości wjeżdżających tą zieloną aleją, zapraszaj ich do naszego pięknego kurortu, który latem za sprawą Europejskiego Festiwalu Twojego Imienia, staje się szczęśliwym, przyjaznym i najbardziej rozśpiewanym miastem w naszej części Europy.

Bogusław Kaczyński
Honorowy Obywatel Krynicy-Zdroju


Strona glówna | Organizator | Bilety | Galeria | Ksiazki i plyty | Kontakt

O Janie Kiepurze | Historia Festiwalu | Krynica Zdrój | Sponsorzy i partnerzy

Wykonanie Adicom.pl - strony internetowe