Kolory pamięci

Wojciech Mann napisał książkę o swoim ojcu. “Artysta” to poruszająca i zabawna opowieść o sile pamięci i rodzinnych więzi, ale przede wszystkim o niezwykłym, utalentowanym człowieku i poruszających wyobraźnię dziełach, które zostawił.

Zapomniana biografia

Kim był Kazimierz Mann? Większość z nas nie ma pojęcia. Wojciecha Manna znamy wszyscy, bo to popularny dziennikarz radiowy i telewizyjny, ale o jego ojcu nie wiemy nic. Jak się okazuje, niesłusznie. Kazimierz Mann był utalentowanym malarzem i rysownikiem. Artystą nieprzeciętnym, ale także odważnym, bo niezależność twórcza wymagała odwagi w ponurych czasach powojennej Polski.

Urodził się w roku 1910 we Lwowie, zmarł w 1975 w Warszawie. Przez dużą część życia był związany ze Lwowem, tam studiował architekturę, tam też spędził wojnę. Czasy powojenne zaczęły się dla niego od wyroku i kilku lat w stalinowskich więzieniach. Potem będzie żył po swojemu, niezgodę i bunt wobec peerelowskiej rzeczywistości zapisując w swoich rysunkach, obrazach, plakatach. Oszałamiająco kolorowych, malowanych jakby w sprzeciwie wobec komunistycznej szarości, w jakiej przyszło mu żyć.

Pracował dużo – malował, projektował cenione polichromie i mozaiki, przygotowywał oprawy plastyczne wystaw, zajmował się plakatem i grafiką użytkową, zdobywał nawet światowe nagrody. Ale gdy zmarł, jakoś szybko o nim zapomniano. I właśnie dlatego Wojciech Mann zdecydował się na napisanie i wydanie książki. Uwierało mu to zapomnienie, chciał zebrać i pokazać prace ojca w albumie, ale udało mu się coś więcej.

Album pełen wspomnień

Artysta. Opowieść o moim ojcu jest przede wszystkim książką do oglądania. Pięknie wydana, na dobrym papierze i z przemyślaną szatą graficzną, zawiera świetnej jakości przedruki prac Kazimierza Manna – jego bajecznie barwne plakaty, rysunki i grafiki o “niesamowitej nieskromności kolorystycznej”, jak nazywa je autor. Bo na marginesie tych interesujących prac snuta jest równie ciekawa opowieść, która jest znakomitą, osobistą biografią artysty, napisaną przez jego syna.

Kazimierz Mann był człowiekiem, który swoją kolorową twórczością i niezgodą na wszechobecną brzydotę wyłamywał się z ponurej rzeczywistości komunistycznej Polski. Jego syn opowiedział o nim w tak samo barwny sposób. Książka jest wartką opowieścią, na poły pamiętnikiem, na poły biografią, pełną wzruszających rodzinnych wspomnień i smakowitych anegdot z barwnego życia cyganerii w szarym PRL-u. Poznacie historię słynnych “wódeczek w Spatifie”, usłyszycie też, co na temat “kolorowych obrazków” Kazimierza Manna miał do powiedzenia sam Nikita Chruszczow. Warto przeczytać. I obejrzeć.